Trzy dni: Radość, Podziękowania i Dedykacje…

Ostatnimi czasy, mogę to śmiało powiedzieć, mam jeden z najlepszych okresów w moim życiu  i w moich tegorocznych wakacjach. Taki jakże przyjemny stan rzeczy u mnie to głównie zasługa moich wspaniałych Przyjaciół oraz Moich Trzech Niesamowitych Aniołów, którzy tłumnie mnie odwiedzają i piszą do mnie…
Jestem Wam Wszystkim, Moi Kochani, ogromnie wdzięczny za te częste odwiedziny i pisanie…nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo… Poprawiacie mi humor, pomagacie mi… Jestem Wam przeogromnie wdzięczny…  🙂
Pragnę Wam teraz, za pośrednictwem tej notki, z głębi serca za te odwiedziny i zainteresowanie podziękować…

Dziękuję Oli M., Natalce I., Karolinie D. oraz Kasi, które odwiedziły mnie we czwartek po południu. Posiedzieliśmy, pośmialiśmy się… podyskutowaliśmy o naszych planach na przyszłość… Bardzo, bardzo przyjemnie…  :* :* :* :*     – po całusku dla każdej. Do Zobaczonka tutaj na mej Polanie i pod koniec sierpnia, jak obiecałyście: musicie mi przecież jeszcze otuchy pododawać

Dziękuję jednemu z Trzech Moich Aniołków…to ten Anioł, który był ostatnio za granicą i któremu lot odwołali. Ale na szczęście wszystko się dobrze skończyło i wczoraj Ona przyszła do mnie…

Mówię Wam,  Aniołek zawsze wygląda pięknie, ale wczoraj wyglądał po prostu PRZE-U-RO-CZO… 🙂

Sukienka błękitna jak morskie fale…na paznokciach lakier jak rozkwitłe róże… Skóra pięknie opalona… Cudne oczy i równie cudny uśmiech… Przeuroczo  🙂
Dziękuję, że jesteś, Aniołku… :* :*

Jeszcze taka mała dedykacja dla Ciebie – Andrzej Zaucha.

„Bądź moim natchnieniem…że świat zmienię przeświadczeniem…. Pięknem bądź, bo skąd mam je wziąć?

Zły czas unieważnij…daj blask mojej wyobraźni… Myślom mym bądź jak czuły rym…”

Teraz Podziękowanie i Dedykacja dla kolejnego z Moich Aniołów – dla najważniejszej osoby w moim życiu, Mojej Siostry… Zycia sobie bez Niej nie wyobrażam; nie ma na świecie drugiej takiej Wspaniałej, Pięknej, Cudownej Dziewczyny… :*

A dedykacja dla Ciebie to refren piosenki wykonywanej przez Patrycję Markowską i Marcina Urbasia: „Musisz być pierwszy”…

„Dla Ciebie mój szept, gdy budzi się dzień, dla Ciebie mój smutek – zatrzymaj się więc… Przez moment chcę mieć Cię tylko dla siebie…i tak zaraz świat zapyta o Ciebie…”
Dziękuję Ci z całego serca za dzisiejsze spotkanko i Do Zobaczenia po Czorsztynie… Kocham Cię…  :* :* :* :*

Pragnę jeszcze serdecznie podziękować tutaj trzem osobą: Mojej Cioci Marioli oraz Jej córce Kasi za to, jak przyjemnie spędziliśmy we trójkę wczorajszy dzień, gdy Mama pojechała oglądać nasze tygodniowe mieszkanko nad Zalewem Czorsztyńskim   …a trzecia Osoba to jedna z dziewczyn, która tutaj komentuje, osoba bliska memu sercu z wielu względów; dziękuję Ci za to, że ponagliłaś mnie ostatnio, abym napisał maila do Meagan, trzeciego mojego Anioła, mieszkającego w Stanach…
Dziękuję Wam Wszystkim raz jeszcze – dzięki za to, że jesteście… Bez Was, mój świat byłby o wiele uboższy i o wiele bardziej smutny…

Reklamy

Posted on 28 lipca 2007, in Oghaim, Życie Celta. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: