Wczoraj i Dziś, albo Radość i Smutek…

Wczoraj poszliśmy do fryzjera, gdyż znowu urosła mi nagłowie niezła czupryna. Pozwolę sobie zwrócić tutaj Waszą uwagę na pewną rzecz – mianowicie od jakiegoś czasu, zawsze kiedy wybieram się do fryzjera,towarzyszy mi deszcz. Za każdym razem jak idę do fryzjera jest pochmurno i leje  😀  Dziwne to i ciekawe. Smiałem się wczoraj, że możemy sobie nucić „Deszczową piosenkę”…
Ale cieszę się, że poszedłem się ostrzyc. Znowu mam lżej na głowie, i spokój na jakiś czas…

Cieszę się też i z tego, że otrzymałem dzisiaj parę smsów od Mojej Najdroższej na Świecie Siostrzyczki, jest teraz w Warszawie i bardzo za mną tęskni – tak jak ja za Nią…   Powiedziała, że jak wróci do Sącza to się spotkamy…. Już się nie mogę doczekać, mam nadzieję, że się to uda…. KOCHAM CIE SISKU!!!
Smuci mnie jedna rzecz… Miał dzisiaj przyjechaćdo mnie w odwiedziny jeden z Trzech Moich Cudownych, Pięknych Aniołów. Miała się ta Dziewczyna wrócić dzisiaj z zagranicy do Polski, ale odwołali Jej lot i w konsekwencji musieliśmy przełożyć nasze spotkanie  😦

Pamiętacie, jak pisałem, że niedługo zniknę z czatu i gg? Otóż Rodzice pod koniec lipca idą na urlopy, i ta moja decyzja zbiegła się wczasie z planowanym przez Nich wyjazdem do Czorsztyna… Znajomy mojej Babci matam domek, wyjeżdża teraz do Niemiec i nie będzie go potrzebować, więc zgodziłsię nam go odstąpić na troszkę. W piątek Mama jedzie tam z nim wszystko zobaczyć… Chciałem Was Wszystkich w związku z tym uprzedzić, iż od poniedziałku nie będzie mnie na necie przez tydzień, a może i dłużej…

Być może uda mi się wziąć komórkę, więc jeśli ktoś będzie coś chciał, będzie można mnie tą drogą złapać. Zobaczymy. Mamy do Czorsztyna pojechać z Wujkiem Krzyśkiem, Ciocią Mariolą i dziewczynkami. Coś czuję, żebędzie naprawdę fajnie….

Nie mogę w to uwierzyć: wyjazd na dłużej!   Moje coroczne wakacyjne marzenie wreszcie zaczyna się spełniać! 😀 Wreszcie wakacyjny wypoczynek jak się należy…

 

Dzisiaj prawdopodobnie znowu będę miał okazję, aby się troszkę rozerwać, gdyż mamy wszyscy troje pojechać w jednej sprawie do Limanowej. Co z tego, że na zewnątrz barowa pogoda? Troszkę mnie podleje to będę się lepiej rozwijać   Z cukru przecież nie jestem… 😉
Trzymajcie za wszystko kciuki….

Advertisements

Posted on 25 lipca 2007, in Oghaim, Życie Celta.... Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: