Gorrrąco…ale cudnie ;)

Upał, upał i jeszcze raz upał…. Gorąco jest straszliwie (a sądząc po prognozie pogody, którą właśnie obejrzałem, Afryka będzie u nas jeszcze do soboty. Ale z tymi prognozami to bardzo różnie bywa…), tak, że się nawet jeść odechciewa. Ja dzisiaj zrezygnowałem z kolacji, i pewnie zrezygnuję też z deseru. Pić się chce straszliwie, a jeść prawie w ogóle nie…


Korzystając z nadarzając się okazji, jak również z faktu, że Rodzice Moi oboje byli w domu, pojechaliśmy na działkę Wujka Ryśka. Jak zwykle leżałem sobie pod moja wielką jabłonią, usiłując znaleźć kawalątek cienia. Starałem się jak mogłem, niekiedy się udawało, ale i tak opaliło mi nogi. Opaliło dosyć mocno… Nie jestem pewien, czy w nocy nie będę jęczeć…


Wkrótce po naszym przybyciu, dołączyła do nas Ciocia Mariola i Jej młodsza córka Kasia. Wiem, że Ciocia, Wujek i Kasia z Olą czytają mojego Bloga, pragnę więc skorzystać z okazji i podziękować im za wspólnie spędzony, piękny, przyjemny, acz bardzo gorący letni dzień…  😉


Jak wróciliśmy do domu, w mojej skrzynce meilowej list od Kingi – mojej serdecznej przyjaciółki, o której już kilkakrotnie tutaj pisałem. Chciała się Kinia podzielić ze mną swoją radością, albowiem zdobyła zagraniczne stypendium, na którym bardzo Jej zależało. Była jedną z 6 osób, który otrzymały stypendium w wysokości ponad siedemnastu tysięcy dolarów, możliwość rozpoczęcia studiów w nowosądeckiej WSB, i dokończenia ich w USA, na pewnym prestiżowym uniwersytecie, z którym nasza Wyższa Szkoła Biznesu ściśle współpracuje. To dla Kingi niesamowita szansa i naprawdę cieszę się z Jej radości. Ona naprawdę na to zasługuje…  🙂


Jeszcze Mama kupiła m pierwszy z serii filmów o  prehistorycznych stworach, sprzedawanych wraz „Rzeczpospolitą”, a także „Ostatniego Smoka” z Dennisem Quaidem i głosem Seana Connery’ego (to jeden z moich ulubionych filmów fantasy) , który to film jest dołączony do tygodnika „Naj”…


Ogólnie rzecz biorąc, dzisiaj był kolejny Idealny jak dla mnie Dzień – idealny od samego początku do samego końca. Takie właśnie Dni uwielbiam… 🙂

Reklamy

Posted on 17 lipca 2007, in Oghaim, Życie Celta. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: