Dzień Pełen Wrażeń… :)

Nie ma to, jak dobra włóczęga na rozpoczęcie wakacji… Wczoraj był naprawdę jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu… Pojechaliśmy zobaczyć się z naszą znajomą z USA Panią Wiolą, serdeczną przyjaciółką Mamy    Wiele Jej zawdzięczamy, ja i Mama… 🙂 Zawsze się interesowała, co u nas słychać. Często nas odwiedzała i kilkakrotnie zawoziła nas do szpitala… To wspaniała, ciepła i pełna energii osoba…

Mieszka na stałe z mężem i dwójką dzieci w Stanach, ale od czasu do czasu przyjeżdża do Polski do rodziny. Będąc w kraju, Pani Wiola mieszka w Brzegu Dolnym, niedaleko Wrocławia, i w samym Wrocławiu… Ostatnio pojechała do Nowego Targu do swojej przyjaciółki (która również była w Stanach), my też tam pojechaliśmy, aby móc się z Nią zobaczyć…


Z samego rana pogoda była dosyć kiepska – pochmurno i cały czas padało. Zaczęliśmy się bać, że nic z naszej podróży nie będzie, ale na szczęście uspokoiło się na tyle, że mogliśmy wyjechać, zaś podczas podróży pogoda poprawiła się całkowicie i słoneczko pięknie nam świeciło   🙂


Spotkanie z Panią Wiolą było bardzo wzruszające, nie widzieliśmy w końcu jakieś osiem miesięcy… Gdy wyjeżdżaliśmy do Polski, Pani Wiola miała krótkie włosy, a teraz zapuściła długie, aż do ramion. Ja uważam, że bardzo Jej do twarzy w nowej fryzurze, Mama wolała Ją w krótkich włosach   🙂

Do Nowego Targu Pani Wiola przyjechała z synkiem Konradem,Jej córka Roksana została we Wrocławiu z babcią… Posiedzieliśmy sobie, powspominaliśmy… Poszliśmy na spacer do nowotarskiego Rynku… Ogólnie dzień spędziliśmy nadzwyczaj przyjemnie   🙂


Gdy wracaliśmy do domu pomyślałem sobie: „Teraz tylko czekać, aż moja Serdeczna Przyjaciółka z USA przyleci… Oby przyleciała jak najszybciej…”.


Wracaliśmy do domu myśląc, że ten nasz powrót to już koniec dzisiejszych wrażeń. Jak się okazało, byliśmy w błędzie…


Ledwo zdążyliśmy odpocząć po podróży, a tu dzwoni Ciocia ze wsi, że moja 97-letnia Prababcia chce do nas przyjechać… Coś takiego!   😀 Prababcia już nie chodzi, a nikt nie pamięta, kiedy była u nas po raz ostatni…

Było naprawdę Fantastycznie…! Prababcia miała jeden zeswoich lepszych dni. Dużo rozmawialiśmy, prosiła pokazać moje świadectwo z paskiem… i chciała obejrzeć cały dom… Niesamowite! Uwierzylibyście, że Prababcia pamięta dokładnie co gdzie kiedyś stało, chociaż już bardzo dawno u nas nie była…


Jeszcze jakby nie dość było wrażeń, po powrocie Prababci do domu, zadzwoniła Moja Babcia z USA…


Wczorajszy dzień był dniem po brzegi wypełnionym wrażeniami… Właśnie takie dni UWIELBIAM!  😉

Reklamy

Posted on 24 czerwca 2007, in Oghaim, Życie Celta. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: