Tęsknoty – wcale nie takie Małe…

Znowu dopadł mnie ten dziwny stan ducha i umysłu, w którym myślę sobie nad różnymi sprawami…i jak to zwykle u mnie bywa w takich wypadkach, po piętach mych Rozmyślań depczą niestrudzenie me Tęsknoty…

Wspominałem kiedyś, że po powrocie do Polski, przestałem tęsknić za wieloma rzeczami i osobami, ale niektóre Tęsknoty pozostały. Inne z kolei zanikają, aby powrócić po jakimś czasie, dłuższym lub krótszym, i ponownie zawładnąć sercem i myślami. Tak się u mnie ostatnio dzieje…

Katarzyna Groniec śpiewała swego czasu o „małych tęsknotach”. „Małe tęsknoty, krótkie tęsknoty, znaczące prawie tyle co nic” tak to szło…
Ale zdaje się, że ta piosenka mnie w ogóle nie dotyczy. Moje Tęsknoty bowiem wcale nie są małe, zazwyczaj zostają ze mną przez dłuższy czas jak mnie już dopadną (czyli nie są również krótkie), a znaczą dla mnie bardzo, bardzo wiele. Ponieważ osoby, za którymi tęsknie, zajmują w moim sercu wyjątkowe miejsce…

Przede wszystkim Moja Cudowna, Piękna Siostrzyczka, którą kocham bardziej niż cokolwiek innego na całym świecie… Moja Siostrzyczka, która zna mnie na wylot, lepiej niż ktokolwiek inny… Ona wie o wszystkim, co się dzieje w moim sercu, wie o wszystkich moich kompleksach (a muszę przyznać, że trochę ich mam)…

Naprawdę nie wiem, jakie byłoby moje życie, gdyby Ona nie była jego częścią…gdyby Jej uśmiechu i pięknych oczu nie było zawsze tuż obok, abym mógł spojrzeć na nie i zapomnieć o wszystkim, co mnie gnębi. Nie potrafię sobie takiej sytuacji nawet wyobrazić…
Ona jest mi Najlepszą Przyjaciółką…

Chciałbym tę notkę zadedykować właśnie Mojej Siostrze (pewnie już się zdążyliście tego domyśleć, prawda?).

Kocham Cię Sisku…  :* :*

Kocham Ją i tęsknię za Nią, ponieważ uwielbiam nasze długie rozmowy na gg, albo jak Ona do mnie przychodzi… Ale ostatnio niestety nie mamy okazji odbyć takiej długiej rozmowy, gdyż Siostrzyczka ma niedługo Maturę. Od paru tygodni przygotowania przedmaturalne nabrały tempa, i Moja Siostra intensywnie się przygotowuje do tego Ostatecznego Szkolnego Egzaminu (jak i też wielu innych moich Przyjaciół). A mnie jest ciężko, gdyż z powodu tych przygotowań spotykamy się na gg bardzo rzadko…i zupełnie nie mam okazji, aby Jej jak zwykle powiedzieć o tych wszystkich rzeczach, które znowu nagromadziły sie w moim sercu, a które jakoś nie chcą mi dać spokoju. Nie mamy też okazji, aby pójść na spacer, który od dawna planujemy…ech… Ja również mam niestety dużo nauki.. życie Ucznia bywa niekiedy bardzo ciężkie  😦  Wierzę jednak, iż niedługo znajdziemy dla siebie więcej czasu – żeby pogadać ze sobą, ja i Moja Sisku…żeby się spotkać, z Nią i z innymi moimi Cudownymi Przyjaciółmi… Może w wakacje uda się w końcu nadrobić towarzyskie zaległości, chociaż wiem, że niektórzy planują wyjechać za granicę do pracy… Ale może się uda… Mocno trzymam kciuki…

Niemniej niż za moimi Przyjaciółmi tęsknie również za pewną Justyną z Warszawy – wysoką, piekną kobietą w wieku mojej Mamy… Poznałem Ją na jednym z czatów, dwa miesiące po przyjeździe do Stanów, w grudniu 2004 roku… Była niesamowitą kobietą – dość powiedzieć, że po miesiącu czatowych spotkań z Nią byłem już szaleńczo zakochany… Jej wkład w mój powrót do zdrowia zaraz po operacji był nieoceniony. Przekonałem się, że to prawda, co ludzie czasem mówią – że Miłość dodaje skrzydeł   Do dzisiaj, mówiąc o mojej operacji, wszyscy dziwią się, jakim cudem udało mi się tak szybko odzyskać po niej siły…

Po pewnym czasie Miłość się skończyła, ale pozostaliśmy Przyjaciółmi, nadal utrzymując częsty kontakt ze sobą…
Jednakże na jakiś miesiąc przed moim powrotem do Polski, kontakt całkiem nam się urwał… Bardzo za Nią tęsknie, rozpytuję o Nią często naszych wspólnych znajomych na czacie, ale jakoś nikt Jej nie widział już od dłuższego czasu. Nie jestem pewien, czy w ogóle Ją kiedykolwiek jeszcze zobaczę…

Tęsknię także za moją Babci ze strony Taty, Babcią Marysią, której dzięwiąta rocznica śmierci przypada właśnie dzisiaj. Brakuję mi Jej…

Ech… Takie są, Moi Kochani, moje obecne, stałe (i wcale nie takie Małe) Tęsknoty…

Reklamy

Posted on 30 kwietnia 2007, in Oghaim, Smaointe. Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Rozmowy pod Wielkim Dębem...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: